Kluczem do lepszego samopoczucia w ciągu dnia nie są drakońskie restrykcje, ale powtarzalność, domowe obiady i nawodnienie. Zobacz, jak wdrożyć to w polskiej codzienności.
Wielu z nas pracuje w klimatyzowanych lub mocno ogrzewanych biurach. Zanim sięgniesz po drugą czy trzecią kawę z ekspresu w pracy, zastanów się, czy Twój organizm nie domaga się po prostu wody.
Często mylimy zmęczenie lub spadek koncentracji z odwodnieniem. Postawienie dzbanka z wodą i plastrem cytryny na biurku to najtańszy i najprostszy nawyk, jaki możesz wdrożyć od zaraz. Pomaga on zachować świeżość umysłu, gdy zbliża się popołudniowy kryzys w pracy zdalnej.
Szybkie jedzenie kanapki w biegu na tramwaj rzadko daje nam uczucie sytości. Organizm lubi przewidywalność. Wypracowanie własnego, spokojniejszego rytmu jedzenia pozwala uniknąć wieczornego objadania się.
Postaraj się celebrować choć jeden posiłek w ciągu dnia. Odejście od biurka w firmie, by zjeść obiad w kuchni ze współpracownikami, pozwala mózgowi odpocząć, a ciału lepiej przetrawić pokarm.
W Polsce mamy wspaniały dostęp do produktów sezonowych. Zamiast przetworzonych przekąsek z marketu, spróbuj odwiedzić lokalny rynek (np. w sobotni poranek). Zakup polskich jabłek, świeżych warzyw korzeniowych czy tradycyjnych kiszonek (które świetnie wzbogacają florę bakteryjną) to inwestycja w domowe, wartościowe posiłki. To też doskonały pretekst na poranny, lekki ruch!
Niezależnie od tego, czy gotujesz obiad w domu, czy zamawiasz lunch do biura, staraj się zachować prostą, sprawdzoną strukturę posiłku.